O autorze
dr Maciej Nowak - radca prawny, specjalista z zakresu prawnych uwarunkowań planowania przestrzennego. Autor licznych publikacji, ekspertyz i szkoleń 
macnowak@zut.edu.pl

Gra o przestrzeń…

Planowanie przestrzenne, ocena oddziaływania na środowisko, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego… Niektórzy uważają, że już same te sformułowania mogą stanowić najlepszy środek nasenny. I coś w tym jest: większość instytucji związanych z przestrzenią, środowiskiem, nieruchomościami pod względem brzmienia nie zachęca. Dopiero, jeżeli przekopiemy się przez te nużące nazwy, może zacząć być ciekawie.

Czym jest bowiem miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego? Aktem prawnym, który wywiera wpływ na nasze nieruchomości. To z niego w dużej mierze będzie wynikać to, czy i w jakim zakresie możemy zabudować naszą nieruchomość. Podobnie – decyzja o warunkach zabudowy, czyli decyzja, która w przypadku braku planu miejscowego na danym obszarze stanowi jego odpowiednik i przesądza o możliwościach konkretnego inwestora. Jeżeli zdarzy się przypadek, w którym z wymienionych wyżej aktów będzie wynikał zakaz zabudowy, pojawią się kolejne pytania.



Dlaczego właściciel swojej nieruchomości nie może jej zabudować? Jakie względu to uzasadniają? Co można zrobić? I w ten sposób wchodzimy już w bardzo ciekawy zbiór różnych problemów. Możemy zastanawiać się nad tym, czy zasadne jest utrzymanie ładu przestrzennego. Komu przyznać rację: właścicielowi nieruchomości, który chce wybudować dom, czy jakiemuś podmiotowi publicznemu, myślącemu akurat o wybudowaniu w tym miejscu drogi?

Miejmy świadomość, że obecnie w każdej gminie toczy się swoista gra o przestrzeń. W ramach tej gry różne strony lobbują, przekonują się do swoich stanowisk, a często dosyć ostro ze sobą walczą… Osobny wątek to ochrona środowiska: jak daleko może sięgać i z jakimi konsekwencjami?

Tymi wszystkimi tematami będę zajmował się na moim blogu. Przede wszystkim będę starał się podawać możliwie najciekawsze przykłady różnych problemów prawnych związanych z planowaniem przestrzennym i ochroną środowiska. Mam nadzieję jednak, że starczy miejsca i czasu również na to, żeby zastanowić się nie tylko nad tym jak jest, ale jak powinno być: czy obecne przepisy, filozofia na której zostały oparte, są poprawne? W praktyce też znajdziemy różne, często wzajemnie sprzeczne zdania na ten temat.

Zachęcam też wszystkich Państwa do dyskusji. Mam nadzieję, że uda mi się udowodnić, że za suchymi, niezbyt ciekawie brzmiącymi nazwami, znajdziemy w planowaniu przestrzennym bardzo dużo ważnych i przydatnych dla nas wszystkich konkretów.
Trwa ładowanie komentarzy...